Pracownicy wiedzą, który sprzęt przeszkadza, jaka kolejność czynności zabiera zbyt dużo czasu i co można uprościć bez obniżania jakości. Ta wiedza powstaje każdego dnia, w bezpośrednim kontakcie z procesem.
Problem zaczyna się wtedy, gdy przełożony przychodzi wyłącznie z gotową odpowiedzią. Zespół przestaje zgłaszać obserwacje, ponieważ nie widzi dla nich miejsca.
Słuchanie nie oznacza rezygnacji z decyzji
Rolą osoby zarządzającej nie jest bezkrytyczne przyjmowanie każdej propozycji. Trzeba odróżnić rozwiązanie, które usuwa problem, od pomysłu, który jedynie przesuwa go w inne miejsce.
Nie trzeba wiedzieć wszystkiego. Trzeba umieć zebrać informacje, ocenić konsekwencje i podjąć decyzję, za którą ktoś później odpowie.
Pytania, które otwierają proces
- Co najbardziej utrudnia Ci pracę.
- Co możemy uprościć.
- Co zmieniłbyś jako pierwsze.
Dobry przełożony nie musi mieć monopolu na pomysły. Powinien stworzyć warunki, w których trafne obserwacje nie znikają, a decyzje są podejmowane świadomie.
Artykuł rozwija autorską publikację na LinkedIn. Zobacz oryginalny wpis.